Napromieniowani aktywnością

Wpis

czwartek, 16 października 2014

Szlachetna Motywacjo ...

 

... właśnie tak powinien zacząć się ten wpis, a kontynuując,

Ty jesteś jak zdrowie,

ile Cię trzeba cenić ten tylko się dowie,

kto Cię stracił :]

 



 

czytając całego swojego bloga doszłam do wniosku,

że trzeba umiaru, żeby wytrwać w drodze do celu

i szczerze ... ?

 

zazdroszczę sobie, tego z jaką pasją pisałam każdy z wpisów.

 

Po drodze, z nadmiaru, z przetrenowania, z przesycenia,

pasja zamieniła się w obowiązek.

 

i z racji, że trwało to trochę zanim wróciłam na dobrą drogę,

zamieszczam dzisiejszy wpis jako koniec czegoś

i początek lepszego.

 


 

Jakim sposobem wróciłam?

1) ograniczenie biegania, którego miałam przesyt do minimum,

2) rezygnacja z pojęcia muszę - nic nie musimy :]

3) zajęcie się aktywnością, na którą miałam akurat ochotę, a nie wynikającą z wcześniej rozpisanego planu 

4) jedzenie - żadnych głodówek, dni białkowych, panicznego ograniczania słodyczy i innych przyjemności.

5) większa liczba dni regeneracji ( a nie 1 lub wcale, jak też się zdarzało) 

 

Moje panaceum, moje koło ratunkowe, mój klucz do sukcesu

 



Źródło: www.pl.dawanda.com


z wielką motywacją wracam do gry 

zakasuję nagawki i śmigam po wyniki :D

 

DZIŚ: wytrzymałość szybkościowa + elementy siły biegowej 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
liska3010
Czas publikacji:
czwartek, 16 października 2014 13:56

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • nowy_horyzont napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/14 22:54:34:

    Rozbraja mnie jak takie krótkie myśli, jak ta z pierwszego obrazka, mogą być prawdziwe.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Website counter
stat4u