Napromieniowani aktywnością

Wpis

piątek, 04 stycznia 2013

choroba vs. przeogromna chęć jakiejkolwiek aktywności

fuck.

po Sylwestrze mnie rozłożyło

czułam już w Nowy Rok miętę przez rumianek

nie pomogły nawet kilogramy, dosłownie,

zjedzonych mandarynek i pomarańczy

 

mimo tego, jak zawsze ubrałam się z rana w dresik do biegania

i przy drzwiach stwierdziłam, że nie dam nawet rady dojść do furtki :|

wczoraj wieczorem zmusiłam się do zrobienia pół-godzinnego fitnessu

i brzuszki na koniec,

 

Niestety, dziś znowu gorzej, gorączka, miliony chusteczek w całym domu :|

mama wmusza we mnie tony leków,

ale jestem nieugięta :D

 

Jeszcze trochę poleżę,

a wieczorem spróbuję zmusić organizm

do treningu Ewy Chodakowskiej

 



tak mniej więcej wygląda mój zestaw chorobździla,

laptop niezbędny, bo pracy na pierwszy tydzień na uczelni,

tyle, że do czwartku będę wyłączona z życia,

ale na treningi oczywiście zawsze czas się znajdzie,

jeśli tylko poczuję się lepiej :D

 

ajj, jakbym chciała już jutro rano wstać zdrowa

ostatnia okazja do wybiegania u siebie,

bo już nieuchronnie forma pewnie spada

a 13 stycznia będę się mierzyć z biegiem WOŚP

 

 

 kto z Was biegnie?

mam więc nadzieję, że do tego czasu organizm się zregeneruję po chorobie

i damy radę - nie? moja super biegacza ekipo?:d

 

jakieś domowe, SPRAWDZONE :) sposoby na przeziębienie?

 

ratujcie! :D:D



Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
liska3010
Czas publikacji:
piątek, 04 stycznia 2013 18:20

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • gizastan napisał(a) komentarz datowany na 2014/09/03 15:04:23:

    To jest dla Ciebie nauczka, że w Sylwester należy przez moment zwolnić, że ważniejsza jest pielęgnacja włosów a nie brzuszki itp - czasami też trzeba zwolnić. Pamiętaj o tym!

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Website counter
stat4u