Napromieniowani aktywnością

Wpis

piątek, 02 listopada 2012

Bomba endorfinowa

  Skąd to uczucie pojawiające się zawsze po treningu?
  Wydaje mi się, że nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba, jedynie ooostro się zmęczyć.


  Naukowcy tłumaczą to wydzielaniem się endorfin. Jeśli to prawda, to mogę śmiało powiedzieć, że po prostu uzależniłam się od tej regularnej dostawy szczęścia :D


  Wg mnie, prawdziwy trening zaczyna się wtedy, kiedy jesteś najbardziej zmęczona,  wszystko wokół Ci się wali, a mimo to motywujesz się do walki ze słabościami. Dlatego też dziś mimo niesprzyjających okoliczności tj. wielka potrzeba snu i problemy ze znalezieniem otwartego ogólnodostępnego stadionu, zmusiłam się i zrobiłam 4 serie podbiegów, 4 serie wbiegania i zbiegania po schodach i program na brzuch o którym już wspominałam. Ledwo żyje, ale warto było. Po powrocie z pracy zamierzam porzeźbić trochę ramionka :D


  W nagrodę zrobiłam przepyszny posiłek. Wprost uwielbiam go!


  Przepis na dziś!


Pierś z kurczaka w ziołach i musztardzie + mały dodatek :D
(przygotowanie max. 30 min)


Pierś nacinamy tak, aby powstała na niej kratka. ( podobna do tej na naszych brzuszkach;))
Posypujemy rozmarynem, bazylią i pieprzem-najlepiej ziołowym i wcieramy.
Nacieramy pierś musztardą i grillujemy, lub smażymy albo przyrządzamy na parze ok. 15 min tak, aby nie była za twarda.

W tym czasie kroimy pół papryki i pół ogórka kiszonego w kostki. Mieszamy warzywa z serkiem wiejskim lekkim i doprawiamy pieprzem.

Wyjmujemy pierś i wcinamy wszystko ze smakiem :D

 

 

Dlaczego pojawia się tyle pieprzu w tym daniu?

  •  pieprz poprawia metabolim o ok. 10%, czyli zakładając, że przeciętna kobieta spożywa w ciągu dnia ok. 1800 kcal, a mężczyzna 2500 kcal  , to kobieta po posiłku doprawionym ostrą przyprawą spali dodatkowo 180 kcal, a mężczyzna 250;
  •  pieprz może zmniejszyć ryzyko wystąpienia chorób serca;
  •  pieprz jest bogaty w przeciwutleniacze, które usuwają wolne rodniki, opóźniając tym samym procesy starzenia :D

Więc od tej pory zamiast solić, pieprz wszystko!!!

 

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
liska3010
Czas publikacji:
piątek, 02 listopada 2012 19:42

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • malabrazowa napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/03 07:44:16:

    Heh, dobre z tym pieprzem :) Pewnie pysznie smakuje ten Twój kurczak, ale dla mnie to na razie nieosiągalne :) Powodzenia!

  • draco_ltd napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/03 18:44:07:

    Zgadzam się z twoim wpisem, wysiłek wprowadza w euforyczny narkotyczny stan w którym wszelkie troski przestają istnieć:) Czytając twojego bloga zaczynam mieć wyrzuty sumienia bo od dwóch miesięcy nie mogę zebrać się do ćwiczeń. Nie ma rady, trzeba powrócić do aktywności:)

  • liska3010 napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/03 20:09:18:

    popieram, wysiłek to samo dobro :D wyobraź sobie że dziś po 8 seriach po 300m zamiast umierać, wiesz co zrobiłam? uśmiechnęłam się do siebie! to było piękne podsumowanie treningu :D:D

  • hedgerek napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/04 23:46:53:

    To Ty jesteś na zdjęciu ;)?

  • liska3010 napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/05 00:00:21:

    tak :)

  • adria.na napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/06 20:51:01:

    smacznego i też tak chce! tylko praca mnie za bardzo męczy :(

  • edwardolapiesta napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/06 21:04:52:

    Dzięki za radę na zimę:) A co do pieprzu, to szkoda, że nie lubię ostrych potraw, ale szczypta pieprzu nie zaszkodzi, a pomóc może:) Hehe, przetestuję:)

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Website counter
stat4u